🎧 To nie jest zwykła piosenka.
To nie jest kolejny utwór, który ma jedynie wywołać emocje albo wpisać się w chwilowy internetowy trend. To jest tekst, który uderza wprost w rzeczywistość współczesnego Kościoła, kryzys prawdy i duchowy chaos naszych czasów.
Autorem wiersza „Fiducia Supplicans” jest ks. Beniamin Sęktas — kapłan, którego wielu z Was zna już z dwóch ostatnich podcastów. Tym razem jego słowa stają się czymś więcej niż komentarzem. Stają się poetyckim oskarżeniem epoki, która coraz częściej próbuje zamienić chrześcijaństwo w religię wygodną, miękką i pozbawioną odwagi mówienia prawdy.
To nie jest tekst o polityce kościelnej. To jest tekst o zagubieniu.
O owczarni, która coraz częściej nie słyszy głosu Pasterza.
O świecie, który „tapla się w grzechu”, a jednocześnie uważa, że nie potrzebuje już arki.
O przewodnikach, którzy czasami bardziej boją się reakcji świata niż utraty prawdy.
„Pszenica zmieszana z kąkolem”, „Piotr, który zgubił klucze”, „Judasz, który się nie powiesił” — te obrazy nie są przypadkowe. To język człowieka, który widzi, że wokół Kościoła trwa dziś ogromna walka o znaczenie słów, sens Ewangelii i granice kompromisu ze światem.
Utwór został mi polecony przez @wiara-u7o i zgodnie z sugestią publikuję go u siebie wraz z grafiką. Jak zostało mi przekazane:
„Autor wiersza będzie zadowolony i nie będzie miał nic przeciwko.”
I być może właśnie dlatego ten tekst wywołuje tak mocne reakcje — bo nie próbuje nikogo uspokajać. Nie daje prostych pocieszeń. Nie udaje, że wszystko jest w porządku.
To utwór dla tych, którzy jeszcze chcą zadawać pytania.
Dla tych, którzy nie uciekają od prawdy tylko dlatego, że stała się niewygodna.
Dla tych, którzy patrzą na współczesny Kościół z bólem, ale nadal wierzą, że prawdy nie wolno zdradzić nawet wtedy, gdy świat domaga się jej rozmycia.
📌 Posłuchaj uważnie.
Ten utwór zostawia ślad.
I właśnie dlatego trudno przejść obok niego obojętnie.